Pamiętnikowy dwa!

Cały zeszły tydzień to jakaś jedna wielka męczarnia, przeziębienie, zmęczenie i stres. Nie mogłem „dospać” porządnie ani jednej nocy, więc o regeneracji można było zapomnieć. O treningu trudno mówić, udało się dwa razy pobiegać – to wszystko, w czwartek musiałem się poważnie mobilizować, w niedziele było już znacznie lepiej – LSD w spokojnym tempie, wyszło […]

Pamiętnikowy raz!

Ten wpis potraktuje jako czysto pamiętnikowy, drugi raz zdarza mi się, przed zawodami sytuacja w życiu którą nazywam kumulacją stresu – chciałbym mieć za rok lub dwa odniesienie, czy ma to jakiś znaczący wpływ na moje wyniki sportowe. Ilość zdarzeń, które istotnie wpływają na moje samopoczucie jest w ostatnich dniach nad wyraz okazała. Z dawna […]