Autor: Jacek Siwek

Tatraman 2016

Od przygotowań po start z rewelacyjnym (dla niektórych wymarzonym!) wynikiem na mecie – Tatraman 2016. Czy zastanawiał się kiedyś ktoś z Was jak szalonym trzeba być, aby na debiut w triathlonie wybrać najcięższe z możliwych w naszym kraju zawody na dystansie połówki Ironman’a? Nie? Poznajcie bliżej Michała 🙂 On nie tylko to zrobił, ale zrobił […]

Więcej...
podsumowanie lipiec

Trening lipiec. Podsumowanie 07#2016

Trening lipiec – statystyka Plan biegowy wykonany w 81% (do 80% uznaje, że wszystko idzie jak należy) Plan biegowy założenia techniczne, zakresy i tempo biegu – jak należy, tylko jedna mała wtopa. Trening ogólnorozwojowy – obecny i systematyczny. Dieta – lepiej niż w lipcu jeszcze nie było, zadowolony (75,8 / 18.2%) – to jest najlepszy […]

Więcej...

Podsumowanie tygodnia – #9/17

Bardzo ważny tydzień przygotowań dla mnie, m. in. ze względu na niedzielny trening oraz utrzymującą się na wysokim poziomie objętość.  Niedziela z długim biegiem w drugim zakresie to dla mnie najważniejsza część przygotowań – dlaczego? Dwa maratony – dwie ściany, dlatego…

Więcej...

Bieg regeneracyjny

W tym tygodniu mój plan zafundował mi aż trzy treningi z kategorii: bieg regeneracyjny. Czy to oznacza trzy dni wypoczynku? Zdecydowanie nie. Odczułem to na własnej skórze i choć przekleństwem amatora jest trenowanie zbyt mocno w dniu w które powinien odpoczywać (nazwijmy te dni łatwiejszymi) to na początku zabawy z maratonem objętość 30km tygodniowo w […]

Więcej...

Frydman Triathlon 2016

Bardzo krótka relacja z moich bojów w pierwszym i możliwe, że ostatnim tri starcie w tym sezonie. Frydman Triathlon to dla mnie magiczne miejsce, będę tu wracał i startował jak długo się da – a tymczasem kilka słów o tym jak mi poszło w tym roku 😉 Ta krótka relacja zawiera niecenzuralne słowa 😀 Weź, […]

Więcej...

5 dni do Cracovia Maraton …

W zeszłym roku bałem się, bo nie wiedziałem co mnie czeka, w tym roku boję się – bo dokładnie wiem czego się spodziewać. Tak, tak ja wiem teraz każdy może „przebiec” maraton, na starcie melduje się kilka tysięcy osób, mit morderczego biegu już dawno się zdeprecjonował, po elitarności wyzwania nie ma już śladu ale każdego […]

Więcej...

Podsumowanie lutego i marca

Trochę dziwnie pisać podsumowanie dla tak długiego i zaległego okresu  (po prostu trochę już nie pamiętam co robiłem) ale dzisiaj okazało się, że takie dane są mi potrzebne i jeśli ich zabraknie to można zacząć popełniać te same błędy – co przy ograniczonym czasie daje fatalną mieszankę … więc do rzeczy, trochę się działo przez luty […]

Więcej...

Podsumowanie stycznia – trening.

Odkąd zacząłem cała tą zabawę, prześladuje mnie syndrom stycznia i marca… Bardziej konkretnie, to w styczniu zawsze dzieje się coś, że nie mogę normalnie (tzn. codziennie i dużo 😎 ) trenować, przez co w lutym staram się nadrabiać (czego, jak wszyscy wiemy zrobić się nie da i robić nie wolno! ) co w konsekwencji kończy […]

Więcej...

Myślenie magiczne w treningu

Ostatnio przy okazji pewnego wykładu, w ramach samodoskonalenia przypomniało mi się to pojęcie – myślenie magiczne – ale o tym za chwilę… Rzecz będzie o przesadnej motywacji i o wierze w siły, których się nie ma. Siły na trening, którego tak naprawdę nie ma potrzeby wykonywać. #Od początku… Ten blog od samego początku, z założenia, […]

Więcej...

Poświąteczny młyn

#Święta, Święta i … trening. Ten frazes, choć nadużywany wybitnie, dość dobrze oddaje rzeczywistość 🙂 Generalnie im większa faza i nakręcenie na okres przed i świąteczny tym większy dół po, który dodatkowo pogłębiamy nadmiarowymi kilogramami i mniej lub bardziej udanymi próbami powrotu do „normalności”. Dobra, nie ma co roztrząsać – ja nie lepszy, po wszystkich […]

Więcej...