plany

Pamiętnikowy dwa!

Cały zeszły tydzień to jakaś jedna wielka męczarnia, przeziębienie, zmęczenie i stres. Nie mogłem „dospać” porządnie ani jednej nocy, więc o regeneracji można było zapomnieć. O treningu trudno mówić, udało się dwa razy pobiegać – to wszystko, w czwartek musiałem się poważnie mobilizować, w niedziele było już znacznie lepiej – LSD w spokojnym tempie, wyszło […]

Więcej...

Plany, plany, plany …

Głównie biegam. Na plany jest jeszcze czas, ale coś tam już myślę. Łamię się czy zakończyć sezon nową pozycją w Krakowskim Kalendarzu Biegowym – jakim jest Półmaraton Królewski – marzy mi się cykliczna impreza w której będę brał udział od początku jej istnienia rok po roku … Nie wiem na ile będę zmęczony i zmotywowany, […]

Więcej...